sobota, 2 kwietnia 2011

Stalker, fragment !

Witam wszystkich fanów apokalipsy i nie tylko. Już długo czekaliście na kolejny fragment Stalkera. Oto i on !


Po chwili napięcia za kiosku zaczęła ukazywać się sylwetka człowieka, który był ubrany podobnie do Borysa, lecz miał inny dziwnie wyglądający znak na ramieniu jego munduru, poza tym nie miał kominiarki na twarzy, tylko hełm z dziwnym znakiem przypominającym ptaka trzymającego tarczę.
            - Kim ty do cholery jesteś, imię, nazwisko, ranga !
 Mężczyzna, który wyszedł za kiosku zaczął powoli jak by od niechcenia mówić:
            - Jestem pułkownik ! Władysław Nikiel !
            - Wojskowy powiadasz?
            -  Nie mam wrogich zamiarów, proszę opuścić broń.
            - Normalnie bym Cię zastrzelił ale masz mundur to znaczy, że mogę Ci zaufać. Teoretycznie !
Władysław ciepło się uśmiechną pod wąsem i z wyraźnym gestem przyjaźni powiedział:
            - No wiesz my Słowianie powinniśmy się trzymać razem i wybijać to całe plugastwo, które tu łazi.
            - Czego szukałeś tam ?
            - Gdzie ? za kioskiem?
            - Dokładnie.
            - Niczego nie szukałem po prostu rzucałem butelkami, tak dla rozrywki. Znasz taki wynalazek? nazywa się koktajl Mołotowa ?
            -  Znam!
Po chwili Borys poczuł, że może ufać nie znajomemu, który mówił z dziwnym akcentem, jego rosyjski był bardzo szeleszczący, ale zrozumiały.  Człowiek z wąsem zmniejszał dystans w kierunku Rosjanina.
            -  Słuchaj no a jak Tobie na imię?
            - Towarzysz Borys, Wykonuje wyroki.
            - Słyszeliśmy o was w ambasadzie.
            - W jakiej znowu ambasadzie, tłumacz się o co chodzi ?!
            - A tak zapomniałem, że wy macie problemy z tożsamością i historią. Ja mój kochany jestem synem rodu Piastów, dzieckiem kraju nad Wisłą.
            - Nigdy o was nie słyszałem, wiem,  że była Rosja, stąd mój mundur.
            - Boże jakie to niewiarygodne,  przecież nie minęło wiele lat od wojny, czemu tego nie pamiętasz? Nikt Ci nie mówił o tym co było?
            - Nikt z nas nie pamięta wojny, tylko staruszkowie, którzy nazywali się żołnierzami spetsnazu, to oni nauczyli nas taktyki wojennej, nauczyli czytać i pisać, no i przekazali swoje święte mundury. Ale o historii mało wiem.
            - Ojj dziecko to słuchaj mnie. Trzecia wojna światowa wybuchła między krajem leżącym za oceanem zwanym USA a unią Chińsko – Rosyjską. Co Najgorsze nie użyto standardowej broni atomowej tylko jakąś hybrydę, która nie powodowała takiego skażenia ale równie dobrze niszczyła  miasta i ludzi. Chyba myślano nad kolonizacją tego rejonu. Kto wie co te Amerykańskie dranie wymyślili.
            - Skąd Ty to wiesz? o tej wojnie, o tym wszystkim ?
            - Bo my Polacy mamy tak, że kontynuujemy tradycję naszych przodków i pamiętamy o historii. Ale możesz mi zaufać, że mamy dobre zamiary. Poza tym mieliśmy w ambasadzie szkoły, bibliotekę i inne takie rzeczy. 

copyright  © Damian Korzeb. 

2 komentarze:

  1. Powtórzyłeś praktycznie rzecz biorąc poprzedni fragment, jak dałeś do wglądu, tylko nieco go rozwinąłeś, chociaż z chęcią dowiedziałbym się, jak wg Ciebie doszło do wojny nuklearnej - rozwiń ten temat! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak wrzuciłem kawałek, żeby można było się zorientować gdzie jesteśmy. Ale jeżeli to nie potrzebne to będę kopiował po prostu dalej... A i wprowadzę systematykę nazw, żeby można było się połapać :), który to fragment !

    OdpowiedzUsuń