poniedziałek, 9 maja 2011

Kolejna część Stalkera nr 7

Witam fanów post-apokalipsy ! i być może fanów mojej powieści ! Na wstępie chciałbym was przeprosić za opóźnienia w dostarczaniu wam nowych części Stalkera. Ale muszę trochę zająć się przygotowaniami do walki na froncie uczelnianym. A to zabiera mi za dużo czasu. No cóż takie życie. Trzeba chodzić do takich miejsc żeby potem dostać papier. I tak nie dajcie sobie wmówić, że to jest dla waszego dobra. Bo tak nie jest. ;). A oto na co czekacie:


- No dobrze ale jak mam się zbliżyć, do tego złodzieja. Na pewno zaszył się w ich siedzibie i nie wysunie nawet nochala.
            - Właśnie dlatego musisz wstąpić w ich szeregi !
            - Jak to przecież, oni nie rozmawiają z nikim tylko niszczą, grabią, gwałcą i ustanawiają swoje rządy !
            - Tu się mylisz. Mają swojego człowieka na stacji kolejowej, tam gdzie zostało najwięcej Rosjan. Nasz wywiad nie jest w stanie dotrzeć do tego cienia, który rekrutuje nowych. Za bardzo się maskują, zresztą Ci z Wakzału skutecznie nas blokują. Cień może być wpływowym handlarzem albo zwykłym kloszardem. Przypominają Radzieckie GRU, bądź KGB. Możliwe, że któryś z nich albo całość wywodzi się z tych ludzi. Myślę, że Ci z Wakzału chętnie Ci pomogą w walce z nim, oni tak samo mają ich dość. Proponuję zwrócić się do naczelnika stacji !
            - To jak do cholery mam dostać się do naczelnika ?!
Ambasador uniósł swoje stare wargi ukazując piękne białe zęby w celu szyderczego uśmiechu, po czym spojrzał na Borysa i rzekł.
            - To on znajdzie Ciebie, wykonawcę widać z daleka. A oni potrzebują twardzieli do prowadzenia swojej prywatnej wojenki.
            - Dobrze a teraz przejdźmy do zapłaty.
            - Nie martw się o to, na wyjście dostaniesz od nas prawie nowy karabin Ak-47, dziesięć granatów i tyle amunicji, ile zechcesz, znaj naszą hojność. Za wykonanie zadanie zyskasz jeszcze więcej. Myślę, że Ci z Wakzału też Ci coś podrzucą za stuknięcie kogoś z cieni. Ale niech Ci będzie. Za wykonanie zadania otrzymasz najnowszy sprzęt do termowizji !
            - Niech będzie. Jestem ciekaw co z tego wyjdzie.
            - W takim razie żegnam i powodzenia !
Światło za szybą nagle zgasło a głośnik, przez który ambasador komunikował się z Borysem zamilkł. Gdy się odwrócił zobaczył za sobą otwarte drzwi w których stał mu już znajomy mężczyzna. Człowiek ten gwałtownym ruchem ręki wskazał mu, że ma wyjść z Sali Obrad. Borys więc poderwał się najszybciej jak mógł i opuścił ten dziwny pokój. Przeszedł szybciej drogę powrotną, gdy w końcu znalazł się na dziedzińcu fortecy. Nagle usłyszał cichy głos,  który tuż za jego zawiniętą małżowiną lekko szepnął:
            -Chodź za mną, w zbrojowni czeka na Ciebie sprzęt.
Borys powoli lecz stanowczo spojrzał w kierunku tego człowieka. Zobaczył  niepozornego młodego mężczyznę. Zdziwienie na twarzy Wykonawcy było widać jak na dłoni, nigdy nie umiał zachować pokerowej twarzy.
            -  A ty skąd wiesz, co mam dostać!
Warkną Borys, który miał dość już tych konspiracyjnych metod. Na jego twarzy było widać iście kozacki gniew.
            - Spokojnie, Towarzyszu Borysie, broń czeka w tamtym pomieszczeniu, oni już wiedzą co wydać. Proszę iść w stronę post-apokaliptycznego słońca.
Borys nie grzecznie zignorował słowa mężczyzny i poszedł bo nową zabawkę. Otworzył drzwi Polskiej zbrojowni i głośno powiedział:
            - Witam zbrojarzy. Mam tutaj odebrać poczęstunek z ołowiu i prochu !
            - Witamy, witamy. Tak, wiemy. Proszę podejść.
Borys po chwili dostrzegł za plecami mężczyzny arsenał godny prawdziwej armii, skrzynie z amunicją, granaty jakie by człowiek zapragnął, dymne, hukowe, karabiny snajperskie, maszynowe, pistolety a nawet wyrzutnia RPG.

Copyright © Damian Korzeb

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz