sobota, 28 maja 2011

Dzień jak codzień.

Witam wszystkich. Bardzo was przepraszamy za to, że dawno nic tu nie umieszczaliśmy ale obecnie mamy bardzo dużo zajęć, które niestety zajmują nam za wiele czasu. Z drugiej jednak strony są one w ogóle nie konstrukcyjne i doprowadzają jedynie do nerwicy i walenia pięścią w biurko ;). Tak to już bywa z sesją... Obiecuje, że niedługo zamieszczę bardzo dużą partię materiału do czytania ;-). W tym nową powieść, którą zacząłem. Pozdrawiam. Damian.

poniedziałek, 9 maja 2011

Kolejna część Stalkera nr 7

Witam fanów post-apokalipsy ! i być może fanów mojej powieści ! Na wstępie chciałbym was przeprosić za opóźnienia w dostarczaniu wam nowych części Stalkera. Ale muszę trochę zająć się przygotowaniami do walki na froncie uczelnianym. A to zabiera mi za dużo czasu. No cóż takie życie. Trzeba chodzić do takich miejsc żeby potem dostać papier. I tak nie dajcie sobie wmówić, że to jest dla waszego dobra. Bo tak nie jest. ;). A oto na co czekacie:


- No dobrze ale jak mam się zbliżyć, do tego złodzieja. Na pewno zaszył się w ich siedzibie i nie wysunie nawet nochala.
            - Właśnie dlatego musisz wstąpić w ich szeregi !
            - Jak to przecież, oni nie rozmawiają z nikim tylko niszczą, grabią, gwałcą i ustanawiają swoje rządy !
            - Tu się mylisz. Mają swojego człowieka na stacji kolejowej, tam gdzie zostało najwięcej Rosjan. Nasz wywiad nie jest w stanie dotrzeć do tego cienia, który rekrutuje nowych. Za bardzo się maskują, zresztą Ci z Wakzału skutecznie nas blokują. Cień może być wpływowym handlarzem albo zwykłym kloszardem. Przypominają Radzieckie GRU, bądź KGB. Możliwe, że któryś z nich albo całość wywodzi się z tych ludzi. Myślę, że Ci z Wakzału chętnie Ci pomogą w walce z nim, oni tak samo mają ich dość. Proponuję zwrócić się do naczelnika stacji !
            - To jak do cholery mam dostać się do naczelnika ?!
Ambasador uniósł swoje stare wargi ukazując piękne białe zęby w celu szyderczego uśmiechu, po czym spojrzał na Borysa i rzekł.
            - To on znajdzie Ciebie, wykonawcę widać z daleka. A oni potrzebują twardzieli do prowadzenia swojej prywatnej wojenki.
            - Dobrze a teraz przejdźmy do zapłaty.
            - Nie martw się o to, na wyjście dostaniesz od nas prawie nowy karabin Ak-47, dziesięć granatów i tyle amunicji, ile zechcesz, znaj naszą hojność. Za wykonanie zadanie zyskasz jeszcze więcej. Myślę, że Ci z Wakzału też Ci coś podrzucą za stuknięcie kogoś z cieni. Ale niech Ci będzie. Za wykonanie zadania otrzymasz najnowszy sprzęt do termowizji !
            - Niech będzie. Jestem ciekaw co z tego wyjdzie.
            - W takim razie żegnam i powodzenia !
Światło za szybą nagle zgasło a głośnik, przez który ambasador komunikował się z Borysem zamilkł. Gdy się odwrócił zobaczył za sobą otwarte drzwi w których stał mu już znajomy mężczyzna. Człowiek ten gwałtownym ruchem ręki wskazał mu, że ma wyjść z Sali Obrad. Borys więc poderwał się najszybciej jak mógł i opuścił ten dziwny pokój. Przeszedł szybciej drogę powrotną, gdy w końcu znalazł się na dziedzińcu fortecy. Nagle usłyszał cichy głos,  który tuż za jego zawiniętą małżowiną lekko szepnął:
            -Chodź za mną, w zbrojowni czeka na Ciebie sprzęt.
Borys powoli lecz stanowczo spojrzał w kierunku tego człowieka. Zobaczył  niepozornego młodego mężczyznę. Zdziwienie na twarzy Wykonawcy było widać jak na dłoni, nigdy nie umiał zachować pokerowej twarzy.
            -  A ty skąd wiesz, co mam dostać!
Warkną Borys, który miał dość już tych konspiracyjnych metod. Na jego twarzy było widać iście kozacki gniew.
            - Spokojnie, Towarzyszu Borysie, broń czeka w tamtym pomieszczeniu, oni już wiedzą co wydać. Proszę iść w stronę post-apokaliptycznego słońca.
Borys nie grzecznie zignorował słowa mężczyzny i poszedł bo nową zabawkę. Otworzył drzwi Polskiej zbrojowni i głośno powiedział:
            - Witam zbrojarzy. Mam tutaj odebrać poczęstunek z ołowiu i prochu !
            - Witamy, witamy. Tak, wiemy. Proszę podejść.
Borys po chwili dostrzegł za plecami mężczyzny arsenał godny prawdziwej armii, skrzynie z amunicją, granaty jakie by człowiek zapragnął, dymne, hukowe, karabiny snajperskie, maszynowe, pistolety a nawet wyrzutnia RPG.

Copyright © Damian Korzeb