poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Chodzenie po bombie...

... czyli opuszczony dom z dużym garażem przy ulicy Stalowej 38 w Pruszkowie. Tytuł może i dziwny, ale wkrótce się wyjaśni. No niestety, ale "zawód" penetratora opuszczonych budynków wiąże się z pewnym ryzykiem, które należy wliczyć w swoje przygody.

Zawsze może przydarzyć się coś nietypowego - a to podłoga się pod tobą wali, a to sufit spada na głowę, a to pojawiają się duchy dawnych mieszkańców, a to mieszkająca tu od lat zgraja żuli zjada cię na śniadanie ;)

Dom z połączonym z nim "garażem", w którym mieścił się zakład usługowo-handlowy (montaż klimatyzacji) został opuszczony stosunkowo niedawno, o czym świadczy dobry stan zachowania pomieszczeń, niektórych elementów jego wyposażenia (toalety), a także inne przedmioty - butelki po napojach i pojemnik na krem do ciała z datami przydatności (butelki jednak mogły pochodzić z późniejszych czasów, gdy do już opuszczonego budynku wchodziły inne osoby) i kalendarz z roku 1999.

Dużo wskazywało na to, że część domu, oprócz wykorzystania w celach mieszkalnych, służyła celom usługowym (duże pomieszczenie wyglądające na biurowe i toalety z kilkoma kabinami, czego raczej nie spotyka się w domach). W łazience, w której widać ślad istnienia niegdyś wanny, widnieją napisy o treściach wulgarnych i satanistycznych. Widać też, że jeśli chodzi o odwiedziny innych osób, to pomieszczenie było najpopularniejsze - jest w nim najwięcej śmieci i rzeczone napisy.

Ciekawe okazały się drzwi wejściowe do domu. Nie do osiągnięcia od zewnątrz (znajdują się za furtką skutecznie zarośniętą krzakami), zamknięte są na cztery spusty i straszą założonym alarmem. Da się do nich dostać od wewnątrz - można się spróbować mocować z zamkiem:) i obejrzeć zniszczoną przez Stalkera klapkę od wizjera:)

Na deser zostawiliśmy sobie wizytę w piwnicy. Niestety, nie trwała ona zbyt długo... Dlaczego? Wszystko zostało utrwalone na filmie...

Wideorelacja:



Fotorelacja:

1. Budynek z zewnątrz. Wchodzimy!


2. Budynek wewnątrz - tzw. "garaż"













3. Pomieszczenie "biurowe"






Cudna pajęczynka




4. Duch post apo czuwa!


5. Korytarz


6. Znajomy widok z okna;)


7. Inne pomieszczenia i różne przedmioty. Widać wyrwane ze ścian gniazdka, przemoczony sufit i kupę na płytkach











8. Łazienka! Czyli ulubione miejsce eksploratorów:) można porównać gusta ludzi wybierających płytki i ceramikę ;)




9. Osławione drzwi wejściowe


10. Zejście do piwnicy od strony wnętrza domu:


11. Zdobywcy!

3 komentarze:

  1. Bardzo fajna relacja ;) Uwielbiam chodzić po opuszczonych miejscach, najczęściej znajdujemy coś z chłopakiem na forgotten i ruszamy ;)
    Jednak raz odkryłam coś sama i chyba ten opuszczony, górski dom najbardziej mi się podobał, bo wszystko zostało tak, jakby nagle mieszkańcy wyszli i go po prostu zostawili z całą "zawartością". W Warszawie i okolicach te miejsca są już mocno splądrowane, co sprawia, że bardzo tracą na atrakcyjności.
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękujemy za miłe słowa:) Polecamy również inne nasze relacje z opuszczonych budynków (zakładka Opuszczone). W poniedziałki aktualizujemy dział dodając nowe obiekty. Zwiedzone obiekty także dodajemy do bazy forgotten.pl.
    Cieszy nas, że są ludzie, którzy mają taką ciekawą pasję:) Nie każdy ma na tyle mocne nerwy, żeby odwiedzać opuszczone budynki.
    Kiedyś, zanim grupa post-apo-2012 powstała oficjalnie, zwiedziliśmy hotel Pallas w Jastrzębiej Górze - cztery piętra cichych pokoi i nieskończonych korytarzy... Niestety, obiekt został zburzony.
    Wspaniale jest samemu odkrywać coś nowego, szczególnie, gdy znajduje się ślady bytowania poprzednich mieszkańców.
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawiązując do hotelu Pallas w 2003 byłem w nim na wycieczce :) Dzisiaj chciałem sobie przypomnieć i powspominać stare dobre czasy, niestety pozostały mi jedynie zdjęcia :(

    OdpowiedzUsuń